makaron ryżowy azjatycki zdrowy zdrowie dieta dietetyka obiad posiłek przepis dietetyka

Makaron azjatycki

Każdego czasami spotyka ta bardzo nieprzyjemna chwila, kiedy jesteśmy naprawdę głodni, a okazuje się, że lodówka świeci pustkami. Na dodatek jest niedziela, a sklepy zamknięte! Na półkach wala się tylko kilka warzyw, z których wydawałoby się, nie da się nic wyczarować.

Z czasem jednak bardzo polubiłam te momenty, bo sprawiają, że zaczynam improwizować i prawie zawsze wychodzi z tego coś super 🙂

Jednak aby móc faktycznie dać się ponieść i nieco pobawić jedzeniem, musimy zadbać o podstawy, które nam to umożliwią. Co to znaczy?

Oczywiście jeżeli jedynymi produktami, które mamy pod ręką jest na wpół świeży pomidor, kawałek cebuli i pomarszczone, wyschnięte jabłko, to faktycznie może być ciężko cokolwiek z tego wymyślić.

Dlatego bardzo ważne jest, aby raz a dobrze zaopatrzyć swoją kuchnię w uniwersalne produkty, które bardzo powoli się kończą, a przysłużą się nam niejednokrotnie!

Co takiego wpisać więc na listę?

Jedną z najważniejszych produktów są, uwaga, przyprawy! Bardzo, bardzo wiele razy przekonałam się, że dania składające się z naprawdę kilku podstawowych produktów spożywczych, ale dobrze przyprawione, mogą być naprawdę smaczne. Dlatego koniecznie wyposażmy się chociaż w podstawowe: sól, pieprz, oregano, ziele angielskie, liść laurowy, czosnek (choć zawsze lepiej ten świeży), cynamon, zioła prowansalskie, papryka słodka, chili, kurkuma, curry, kolendra… Osobiście jestem ogromną miłośniczką również niesamowitych ziół toskańskich; kto nie zna niech żałuje (i szybko biegnie do najbliższego sklepu). Koszt przypraw jest naprawę niewielki, a potrafią one zmienić smak naszych potraw o 180°!

Myślę, że czymś oczywistym są suche produkty, przede wszystkim takie jak kasze, makarony, ryże. Wystarczy kupić raz na jakiś czas po paczce, która zazwyczaj starcza na co najmniej 4 posiłki.

Olej do smażenia, w przypadku sympatii do kuchni azjatyckiej na pewno też sos sojowy.

Z zupełnych podstaw to chyba wszystko, choć kusi mnie, aby dodać jeszcze kilka produktów 😉

Post o tym jak ułatwić sobie życie w kuchni na pewno jeszcze napiszę, a tymczasem bez zbędnego przedłużania, bardzo elastyczny przepis:

Makaron azjatycki

Prosty i bardzo elastyczny przepis w zależności od tego, co masz pod ręką

ok. 15 minut

Składniki (2 porcje):

  • 80-100 g suchego makaronu ryżowego
  • 1/2 cebulki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 puszki mleczka kokosowego
  • 150 g czyli ok. 1/2 opakowania boczniaków (opcjonalnie)
  • 1 marchew (opcjonalnie)
  • garść mrożonego groszku (opcjonalnie)
  • 1/2 kostki tofu (opcjonalnie)
  • olej do smażenia
  • sos sojowy
  • imbir
  • sól
  • papryka ostra
  • kurkuma, ziarna kolendry, kmin rzymski, kumin (opcjonalnie)
  • sok z cytryny lub limonki
  • garść orzeszków ziemnych
  • garść szczypiorku

Przepis jest elastyczny; jak widzisz wiele razy wpisałam słowo „opcjonalnie” bo tutaj naprawdę poza makaronem, niektórymi przyprawami i ewentualnie mleczkiem kokosowym nie ma produktów absolutnie koniecznych.

Ja miałam pod ręką akurat mrożony groszek, marchewkę i boczniaki, ale Ty możesz mieć np. kukurydzę, pieczarki, paprykę czy brokuł- i też będzie fajnie.

Najlepiej byłoby dodać do potrawy jakieś źródło białka. Ja zawsze będę przekonywać raczej do tych roślinnych źródeł

Sposób przygotowania:

  1. W czajniku (żeby było szybciej) przygotowujemy wodę, którą zalejemy makaron ryżowy. Zalewamy, solimy i odstawiamy na kilka minut (instrukcja na opakowaniu).
  2. Ja przygotowałam boczniaki po tajsku według Jadłonomii (które okazały się być naprawdę genialne!)
  3. Jeśli mamy i zdecydujemy się na tofu, na osobnej patelni podsmażamy je na oleju, ale wtedy koniecznie z sosem sojowym i słodką wędzoną papryką. Bez tych dodatków będzie po prostu bez smaku. Możemy też polać je sokiem z cytryny.
  4. Na rozgrzany na patelni olej wrzucamy posiekaną cebulkę, smażymy do zarumienienia, na ostatnią minutę smażenia dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek (bardzo ważne jest, aby nie smażył się zbyt długo) oraz pokrojoną marchewkę.
  5. Dodajemy mleczko kokosowe, groszek i boczniaki. Sos doprawiamy solą, papryką słodką i ostrą (lub pieprzem) oraz w miarę możliwości pozostałymi przyprawami. Ścieramy imbir, jeśli mamy. Gotujemy chwilę.
  6. W międzyczasie podprażamy na suchej patelni orzeszki.
  7. Do gotowego sosu dodajemy tofu i mieszamy. Polewamy nim makaron ryżowy.
  8. Danie posypujemy posiekanym szczypiorkiem i pięknie pachnącymi, podprażonymi orzeszkami. Voilà!

Jedna porcja to ok. 530 kcal, B 16 g, T 32 g, W 44 g. Przepis można nieco odchudzić, już nie dodając orzeszków zaoszczędzamy prawie 100 kcal/porcję 😉 Wszystko w zależności od potrzeb, jednak pamiętajcie, by nie bać się kalorii za wszelką cenę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: